.

.

sobota, 25 lutego 2012

Powoli klęczę do zielonych drzwi








Popatrz
jestem już tylko
brakiem ciebie
Powoli
Wypełniam się
kolorowymi kamykami chwil
które skrzętnie znoszę i
składam z nich
jakiś dom synagogę czy kraj
jakąś drogę lub życie
Powoli klęczę
do zielonych drzwi
twojego snu





Helen Jane Long - Out of it All  

32 komentarze:

  1. Coraz bliżej i kolor bardziej nasycony.
    Każdemu z nas bliżej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślisz, że każda droga gdzieś się kończy? We mnie nie ma tego przekonania.

      Usuń
    2. Musi gdzieś się kończyć, a może gdzieś tam kończy się cierpienie, anie droga? Sama nie wiem.

      Usuń
    3. Życie trwa jakiś czas, potem kończy się, nieodwołalnie i ostatecznie, ale wszystko, co w nim, nie jest zakończone, zostaje przerwane wpół kroku, wpół słowa, wpół oddechu, na zawsze niedokończone. Tak myślę, choć to zupełny banał.

      Usuń
  2. "powoli klęczę do zielonych drzwi" - ? - klęczę - to w miejscu stoję, nieruchomo. powoli - to jednak jakiś ruch. a jeszcze do tego nie "przed" tylko - "do" zielonych drzwi - więc w całości nie podoba mi się to zdanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sądzę, że trafniej by było, gdybyś napisał: w całości nie rozumiem tego zdania. Zdania nie startują w konkursach piękności, nie są też znaczeniami poszczególnych słów, które je stwarzają.
      A wiersz to nie zawsze równanie logiczne, gdzie 1 + 1 = 1 :)

      Usuń
    2. Wiersz jednak mi się podoba, i właśnie wychwytuję w nim jakąś tajemnicę, odczuwam. Racja, to nie musi być równanie logiczne. Ja jednak nie jestem zwolennikiem udziwnień. I z powoli "idę" - byłoby doskonale ;)

      Usuń
    3. Problem jest tylko ten, że gdybym napisał powoli idę, nie wyraziłbym tego, co przekazać tym wierszem chciałem.

      Usuń
    4. A mi sie bardzo podoba to "powoli klęczę do zielonych drzwi twojego snu" I bardziej to czuję niż "idę"
      Piękny wiersz....
      Czytam go już któryś raz. Nie wiem może trafił na odpowiednią chwilę w moim życiu...ale poruszył mnie bardzo

      Usuń
    5. Czasem tak jest, że czyjeś słowa zbiegają się z moimi myślami w jeden wątek, czyjeś słowa, czyjaś muzyka. Może nie pomagają, ale skupiają, wyostrzają odczuwanie i wrażliwość.

      Usuń
    6. Dokładnie tak....Twoje słowa zbiegły sie z tym co czuję co jest we mnie, to "jestem już tylko brakiem Ciebie"....ech...
      a muzyka
      dziś we mnie mieszka ta
      http://www.youtube.com/watch?v=9ClhKpPBzr4&feature=related

      Usuń
    7. Dopowiem, bo tu jest zabronione kopiowanie :)

      Soley - Read Your Book

      Usuń
    8. Dzieki :) jestem tu od niedawna

      Usuń
    9. Aż sie uśmiechnęłam :) pierwszy raz od jakiegoś czasu
      Dziekuję

      Usuń
  3. Podoba mi się :-) Naprawdę mi się podoba.
    Chyba ze względu na mnogość interpretacji, jakie przychodzą mi teraz do głowy... Sam nie wiem.

    Ale... podoba mi się :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiersz ma sens wtedy, kiedy interpretacji jest ilu czytających.

      Wiersz jest w nieskończoności, w oceanie miłości...

      Usuń
    2. Żeby zinterpretować wiersz, trzeba znać motyw, którym kierował się autor gdy go pisał. To trudne zadanie zwłaszcza wtedy, kiedy autora zna się tylko z jego wierszy. A i to wrażenie zrozumienia może pozostać złudne jeśli autor ma bogatą wyobraźnię. Wtedy nawet najbliżsi pozostają mocno zadziwieni nad treścią.
      Czy warto interpretować wiersz, który powstał w umyśle i w zamyśle? A czy wiemy, co dzieje się w głowie autora? Zostają domysły.
      Moje subiektywne wrażenie po przeczytaniu powyższego wiersza?
      Że jest przejmujący, a nad jego sensem ktoś postronny może zastanawiać się dopiero wtedy, gdy sam stanie przed własnymi zielonymi drzwiami.
      M.

      Usuń
    3. Małgosiu, to niezwykle ważne, co napisałaś. Wiersze tworzą się w umyśle i w zamyśle autora i tylko tam. (Pomijając haiku, które mogą być wytworem programu komputerowego).
      Jednocześnie wiersz istnieje o tyle, o ile jest przeczytany, sam w sobie jest ulotny jak obłoczek oddechu autora. Dlatego pragnieniem piszącego nie jest interpretacja jego wiersza, nie jest zaglądanie do jego umysłu, a przeczytanie wiersza przez czytelnika, jego otwarcie się na słowa i nadanie im znaczeń, a w zasadzie odcieni znaczeń.
      Rolą autora jest przekazanie w wierszu swojej wrażliwości, swoich myśli i zastanowień, swojego widzenia i rozumienia świata, i ludzi, ich borykania się z egzystencją i zamyśleniami, wreszcie swojej wrażliwości na słowo - ale w taki sposób, żeby czytelnik odczuł, że wiersz otwiera mu drzwi nie tyle do autora, ale do siebie. To niezwykle trudne, bardziej to dążenie niż osiąganie celu, trzeba jednak dokądś zmierzać, jeśli się idzie.

      Usuń
  4. http://www.youtube.com/watch?v=0YONAP39jVE&feature=share

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. אבינו מלכנו (Ojcze nasz, Królu nasz, zgrzeszyliśmy wobec Ciebie... to modlitwa, którą odmawia się od Rosz HaSzana do Jom Kippur i w posty, nigdy w Szabat. Myślę, że w związku z wierszem wyżej, jest nie na miejscu.

      Usuń
    2. Czarku, jak mogę odsłuchać link, gdy go nie mogę skopiować?

      Usuń
  5. 'Popatrz
    jestem już tylko
    brakiem ciebie'


    Najbardziej obawiam się tego momentu...
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lęk nie zawsze przeradza się w strach, kiedy jego źródło staje się rzeczywistością, zazwyczaj zmienia się w odwagę, w próby sprostania losowi. Problem jest, że rzadko wygrywamy w tych potyczkach, ale to żaden powód, by rezygnować, albo chować się w szafie. Tylko przezwyciężenie strachu stwarza możliwości, poddaństwo je odbiera.

      Pozdrawiam ciepło, dobrego dnia.

      Usuń
    2. ja nie należę do osób, które poddają się, co wielokrotnie sprawdziłam wychodząc zwycięsko z potyczek z losem. Mimo to obawy, że mogłabym zostać, gdy bliska mi osoba odejdzie nie napawają mnie optymizmem i nie opuszczają mnie. Wolałabym być tą pierwszą.
      Pozdrawiam również ciepło:)

      Usuń
    3. Pozostaje poczucie krzywdy, kary za miłość, nieodwracalne, ostateczne, niszczące. Lepiej być porzuconym, lepiej być nikim. A w sumie to jedno z doświadczeń, często nie to najgorsze.

      Usuń
  6. http://www.youtube.com/watch?v=jLHP7VoT8us&feature=related

    OdpowiedzUsuń
  7. Zaryzykuję stwierdzenie, że to najlepszy wiersz na blogu, lecz nie można przesądzać, bo jeszcze zapewne wiele wierszy napiszesz w życiu i tutaj się pojawią, więc - owocnego pisania! Jak do tej pory ten jednak wydaje się być bezkonkurencyjny. Dużo jest melancholijnych - a pomimo to Czarku pamiętaj: głowa do góry i niech nic Cię nie dołuje... pomimo wszystko...
    Alicja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż, nie to nie. Przykro mi, że nie skończyliśmy rozmowy, ale nie mam jak na to poradzić.

      Usuń
    2. To nic, następnym razem:)
      Pa!

      Usuń