.

.

piątek, 2 marca 2012

Chodzę tą ulicą








Nie przynależny nigdzie
kosmopolita miast i ogrodów
adoptowałam
małą ulicę sprzeczności
na której brzydota z pięknem
harmonia z chaosem
wiodą na co dzień kłótnię gwarną 
hałaśliwą i zbędną

Chodząc tą ulicą
przez dni czarne i białe
z rekami i nogami zmęczonymi
od dźwigania plecaka złudzeń
patrzyłem jak dźwięczały
wypadając z niego na bruk

A plecy ciężkie i proste 
głuche
nie chciały ugiąć się
abym mógł pozbierać
je podnieść





Rumour Cubes - Tempus Fugit

25 komentarze:

  1. Ileż to marzeń i nadziei zostało wdeptane w bruki ulic nogami tych którzy snuli...?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, nasze marzenia wdeptuje w bruk tłum chodziarzy dookoła, tak bardzo realny jak czasem obojętny i niszczący. Ale gubimy je sami.

      Usuń
  2. Piękny. Po co masz zbierać złudzenia? Niech sobie leżą i gnuśnieją:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie prosty jest świat bez złudzeń, czytelny i jednoznaczny. A ja wole czasem widzieć w perspektywie ulicy to, co chcę, jest mi obojętne, co tworzy iluzję, co tworzy mnie, w takiej chwili nie chce być inny, nie chcę, żeby było prosto i oczywiście.
      Smutno mi więc i byle jak, kiedy po latach trwonienia i lekceważenia złudzeń pozostał mi tylko pusty plecak, który starannie boleśnie tłucze się o grzbiet.

      Usuń
    2. Nie tak, złudzenia się ma, bo bez nich... tylko te pogubione nie ma sensu już zbierać. Nie będą to te same, które kiedyś miałeś :(

      Usuń
    3. No tak... Myślę, że jednak mamy określoną pulę na starcie marzeń i złudzeń, o dobru, które zwycięża zło, o pięknie niwelującym obszar brzydoty, o harmonii przeważającej chaos. Tylko określona pulę, a to, co wypadnie po drodze, jest wdeptane w ziemię i raz na zawsze stracone.

      Usuń
  3. Choć czasem to o czym marzymy, wydaje się mało prawdopodobne, to uważam, że jednak warto mieć złudzenia.
    Nawet jeśli nie powiodą nas one do upragnionego celu, wprowadzą one nas na drogę, która będzie dla nas właściwa i która przybliży nas do celu, który sobie ubraliśmy.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Własnie, marzenia nie są planami, nie są po to, by były prawdopodobne, a po to, by je mieć!
      Uważam, że złudzenia nie są iluzją, która plącze nasze drogi, dodają naszym wyborom pasji, wręcz twórczego szału.

      Usuń
  4. Życie trzeba nie tylko na serio brać, ale też z odrobiną wariactwa, które doda mu smaku. Dobrze jest czasem widzieć to, czego nie ma.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iva, tak właśnie trzeba. Może tylko zamiast wariactwa - nieracjonalność. Staje się to jednak z czasem coraz trudniejsze, bo doświadczenie, narastające z biegiem życia jak narośl, ogranicza ruchy do niezbędnych i efektywnych. Staje się jak klapki na oczach i jak worek żarcia u szyi.

      Usuń
    2. No nie wiem. Ta nieracjonalność, a może odrobina szaleństwa to chyba jest w genach. Wtedy i doświadczenie nie przeszkodzi.Nie wyobrażam sobie życia, nawet teraz, bez tego "szaleństwa". No ale ja zawsze byłam taka szpurnięta :)))Złudzenia pojawiają się ciągle nowe. Czasem boli, kiedy rozbijają się o twardą rzeczywistość.Właśnie zdałam sobie sprawę, że mój plecak nie jest jeszcze pusty :)

      Usuń
    3. Jaskółko, nie chce Cię, kurcze, urazić, ale wiesz, nie jesteś całym światem :) Rozejrzyj się dookoła.
      Ja sam mam ostatnio uczucie, że noszę pusty plecak na złudzenia już tylko z przyzwyczajenia. Ale może to tylko chwilowo. Chciałbym, żeby tak było, bo lubię widzieć piękno nawet w szpetocie i źle mi bez tego.

      Usuń
    4. Sory, nie jestem całym światem, chociaż piszę tylko w swoim imieniu i wygląda to na egoizm. Czarku, moje złudzenia (ludzie nazywają to naiwnością) zostały parę razy brutalnie roztrzaskane o , jak to nazywasz, bruk przez złych ludzi. Chciałam Ci tylko powiedzieć, że trzeba ten plecak wywrócić, przegrzebać, poszukać. One tam siedzą. Nie ma życia bez złudzeń i Ty je w tym plecaku też masz. Jakiś dołek Cię dopadł. A szaleństwo? Ta odrobina? Może coś znajdziesz jako odskocznię?

      Usuń
    5. O tym całym świecie wspomniałem dlatego, bo to, co dla nas ważne, dla innych ludzi może być bez znaczenia, a nie jesteśmy w stanie uwolnić się od oceniania systemu wartości innych ludzi poprzez swój. Ani Ty, ani ja, ani nikt.
      Z dołkiem nie jest jakoś dramatycznie :) Skądinąd gdyby nie dołki, nie byłoby górek, tylko monotonna nudna równina.

      Usuń
    6. 'widzieć piękno nawet w szpetocie' - no właśnie, to jest niemal sedno i ja wciąż je dostrzegam, zwłaszcza w szpetocie:)

      Usuń
    7. Bywam czasem mocno zaskoczony tym, że definiuję coś jako piękne w zasadzie nie rozumiejąc, co mnie zachwyca :)

      Usuń
  5. Skojarzyła mi się od razu taka piosenka Czerwonego Tulipana "Jedyne co mam to złudzenia, że mogę mieć własne pragnienia. Jedyne co mam to złudzenia, że mogę je mieć." Myślę, że złudzenia też się czasem przydają, gdy zabraknie nam kilku ważnych w życiu rzeczy...
    Pozdrawiam cieplutko :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Modne jest pracować nad sobą, doskonalić się, poprawiać. W takim "sobie" naprawiającym się jak felerne urządzenie brak złudzeń jest oczekiwany i pożądany. Więc taki ktoś bez złudzeń, niekompletny człowiek, jest prostszy, zawodny i kruchy. Bo po każdej naprawie zostaje trochę "śrubek" jakby niepotrzebnych. Jakby konstruktor człowieka w twórczym szale naupychał w nim pełno do niczego nie potrzebnych elementów.
      A kiedy, jak piszesz "zabraknie kilku ważnych w życiu rzeczy", trzeba nadziei. Jej źródłem często są złudzenia. I tak trudno jest żyć bez złudzeń, bez nadziei.

      Usuń
  6. witaj
    jak wy z Kopaczem pięknie piszecie..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj, miło mi.
      Mogę tylko powiedzieć, że wrażliwość Kopacza jest dla mnie nieosiągalna :)

      Usuń
  7. http://www.youtube.com/watch?v=8-B-lMEKWrE&feature=related

    OdpowiedzUsuń
  8. Drogie złudzenie, ile żyję i ile sił mamy: ja i ty, tyle razy odprowadzasz mnie do rozstajnych dróg, a ja nigdy nie wiem, w którą stronę idziesz. Ze mną, czy przeciwko mnie...


    Pozdrawiam Cię, Samuelu "o pięknie skomponowanych strofach". :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz? Mam takie chwile, kiedy zawinięty w ciepły koc, patrzę na nr. ojca w telefonie i choć nie mam gdzie zadzwonić, rozmawiam z nim. Czy to On, czy złudzenie rozmawia ze mną?

      Usuń